Przejdź do głównej zawartości

Dziecko na warsztat - Zwierzęta


     Zakręciłam się przy tym warsztacie jak przy żadnym wcześniejszym. Nie wiem dlaczego, ale ubzdurałam sobie, że w tym miesiącu bierzemy na warsztat biologię. Z czasem u nas ostatnio krucho, ale coś tam zaczęłam przygotowywać z anatomii człowieka (w końcu to też biologia), a tu w dniu publikacji okazało się, że tematem miały być zwierzęta/rośliny.


      Realizacja warsztatu musiała być więc bardzo spontaniczna. Szybko przygotowałam podobizny różnych zwierząt i zaczęłyśmy się bawić.



     Dzieliłyśmy zwierzęta na:
- domowe i dzikie:




- ptaki i ssaki:




     Dobierałyśmy także zwierzęta do produktów które od nich otrzymujemy.


     Później z naszych zwierzątek ponownie wybrałyśmy te dzikie i układałyśmy je na mapie w miejscach ich naturalnego występowania.





     Na koniec jeszcze przygotowałam dla dziewczynek puzzle z patyczków do lodów. Jako, że zdolności plastyczne mam bardzo ograniczone, motyla i świnkę odrysowałam z foremek do plasteliny.





Słowo mamy ED Montessori Karolowa mama Kreo Team Kreatywnym Okiem Matkopolkowo Bez nudy 360 przygód Bawimy się my 3 Biesy dwa Duśkowy świat Dzika jabłoń Elena po polsku Co i robi robcio Jej cały świat Cały świat Karli Tymoszko Igranie z Tosią Kawa z cukrema Laurowy zawrót głowy Kreatywnie w domu Gagatki trzy Guguiowo Ciekawe dzieci Świat Tomskiego Ohana blog On ona i dzieciaki Nasza przygoda diy My home and heart Mama Aga Konfabula Uszywki Zuzinkowej Mamy Mama na pełen etat Schwytane chwile Pomysłowe smyki Z motylem na dłoni Zabawy z Archimedesem Zakrecony belfer Pomieszane z poplątanym Nasze rodzinne podróże Ogarniam wszechświat Kreatywna mama Nasza szkoła domowa FB Dziecko na warsztat

Komentarze

  1. Rewelacja! Jesteście moją inspiracją! Buziaki dla dziewczynek!

    OdpowiedzUsuń
  2. I jak zawsze coś z niczego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super zabawy! Karolowi by się to bardzo podobało. A puzzle z patyczków laryngologicznych świetne! Lubię patyczki laryngologiczne w pracach plastycznych ❤ .

    OdpowiedzUsuń
  4. Zwierzaki na patyczkach jak dla mnie bomba! Muszę coś takiego zorganizować!

    OdpowiedzUsuń
  5. Od dawna chodzą mi po głowie takie patyczkowe puzzle. Wasze efekty pracy - super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A najlepsze w nich jest to, że robiłam je tylko 5 minut.

      Usuń
  6. Jak zawsze rewelacja a zwierzaki na patyczkach super

    OdpowiedzUsuń
  7. Kapitalna sprawa, też będę tak pracować z córką, by potem w szkole nie wypaliła jak syn koleżanki, że słonina jest ze sklepu a mleko z kartonu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że nie powiedziała, że słonina jest ze słonia :)

      Usuń
  8. jak zawsze świetne pomysły. A te z patyczków - rewelacja

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne zabawy - wiele inspirujących pomocy (y) ależ jesteście kreatywni...lubię to :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak na warsztat przygotowany w jeden dzień to i tak Wam wyszło mega :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, starałam się równie bardzo jak się spieszyłam :)

      Usuń
  11. Jesteś skarbnicą rewelacyjnych pomysłów. Uwielbiam wpadać do Ciebie i podkraść jakiś fajny pomysł;))

    OdpowiedzUsuń
  12. Te patyczki ostatnio widziałam w jakimś filmiku. Bardzo fajny i rozwijający sposób na spędzenie czasu z maluchami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydało się, że nie był to do końca mój pomysł :)

      Usuń
  13. Super zabawa. Te patyczkowe układanki są fenomenalne:D
    Buziaki!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak się pogubią to ich nie szkoda, zawsze można zrobić nowe :)

      Usuń
  14. Na mój gust świetnie sobie poradziłaś, nawet mimo tych ograniczeń czasowych :) Patyczkowe układanki rządzą, w życiu bym na to nie wpadła.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ciekawy pomysł z patyczkami. :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mapa i zdjęcia zwierzaków, nieodzowny pomocnik <3 A patyczkowe puzzle też robiliśmy, bardzo fajna zabawa i bardziej rozwijająca (według logopedów) od zwykłych puzzli z wypustkami - ponoć dzieci zamiast po obrazku dobierają puzzle po wypustkach i potem nie umieją składać nowych zestawów, tylko muszą się ich uczyć od nowa O.o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym pewnie jest. Tu niby było tylko 5 kawałków, a wcale nie było je tak łatwo ułożyć.

      Usuń
  17. Niezły spontan. Mimo wszystko doskonale sobie poradziłaś. Patyczków u nas dostatek. Ostatnio wykorzystałam je do naszej książki. Trochę zostało, akurat na puzzle.

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetnie Ci wyszła ta biologiczna pomyłka :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratuluję rewelacyjnych pomysłów :) Naprawdę bardzo ciekawie to urządzone :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetne pomysły. Mimo że na szybko dziewczynkom na pewno się podobało

    OdpowiedzUsuń
  21. Dzięki za pomysły na świetne zabawy. Olus uwielbia zwierzęta i chyba w końcu i ja zacznę się z nim bawić w podobny sposób. :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kubuś Puchatek i Przyjaciele. Wielka Księga Opowieści.

      "Już pora wstać wyruszyć z domu, przyjaciela spotkać znów. Miły, okrągły, puchaty, bo to jest mój Kubuś, Puchatek Kubuś..." Kto z nas nie zna Misia o Bardzo Małym Rozumku , o którym jest przytoczona powyższa piosenka?

Dziecko na warsztat - Geografa

      W styczniowej edycji Dziecka na warsztat króluje geografia . Na początku (we wrześniu) sądziłam, że będzie to dla mnie jeden z najłatwiejszych tematów, jednak gdy przyszło do przygotowywania zajęć dla dziewczynek okazało się że temat jest bardzo obszerny i trzeba zdecydować się na jakiś jego wycinek. Tylko jaki? Należę do osób niezdecydowanych i wolę jednak narzucone tematy :)

Słodki smak dzieciństwa - szyszki

     Jedliście w dzieciństwie słodziutkie szyszki zrobione z dmuchanego ryżu i krówek ? Ja jadłam i doskonale pamiętam nie tylko ich smak, ale także przepis znajdujący się w książce o domowym przedszkolu. (Mam duży problem ze zlokalizowaniem tej książki, ale jak mi się uda to dołączę w tym miejscu jej zdjęcie).

Dziecko na warsztat - Pogoda

             Nowy rok szkolny, nowe wyzwania, nowa edycja Dziecka na warsztat! Gdy pojawiła się informacja o zapisach do kolejnej, trzeciej już edycji, Dziecka na warsztat, nie zastanawialiśmy się ani chwili. W tym roku dziewczynki są już nieco starsze, Myszka wykazuje coraz więcej chęci do współpracy więc mam nadzieję, że będziemy się dobrze bawić i przy okazji dziewczynki się czegoś nauczą, ja pewnie też.

Plastusiowy pamiętnik

     Mała Ania jedzie do Warszawy z rodzicami i nie spodziewa się, że w czasie tej podróży pozna małego ludzika z plasteliny, który będzie jej towarzyszył przez wiele następnych lat.

Tworzymy kolory

     Wczoraj moje dzieci, a szczególnie Myszka przechodziły same siebie. Od rana były piski, krzyki, bicie i dokuczanie biednemu Fiodorkowi (naszemu kotkowi).  Myszka chyba przechodząc rano ze swojego łóżka do mojego wstała lewą nogą. Puki jedna rozrabia to da się to jakoś ogarnąć, ale jak razem zawiążą wspólny front przeciwko mamie, a zdarza się to coraz częściej, to już jest koniec świata.

Malowanie bibułą

     Tworzymy. Nadal tworzymy i bawimy się kolorami. Pamiętacie nasze malowanie rozpuszczonymi farbami ? Zastanawiałam się czym mogłybyśmy zastąpić farby? Czym mogłybyśmy jeszcze malować za pomocą wody? Bibuła! Bibuła puszcza kolor dużo szybciej niż farby, wystarczy kilka kropel wody i może powstać piękny, kolorowy obraz.

Musisz urodzić

           Rozmawiamy czasem z Myszką na różne poważne tematy. Właściwie to nasza rozmowa wygląda przeważnie tak, że ja prowadzę monolog a Myszka przytakuje. Opowiadam jej o tym, że dzieci rodzą się z brzuszka i o tym, że ja jej nie nosiłam w brzuszku, ale zawsze miałam ją w serduszku.

Wystrzałowo - Sylwestrowo, czyli tworzymy fajerwerki

     Kolejny rok dobiega końca. Wiem, że zabrzmi to bardzo banalnie, ale nie mam pojęcia kiedy to zleciało. Dopiero świętowaliśmy nadejście 2016 roku, a już nadszedł czas aby go pożegnać.

Spoza tęczy - rozpoczynamy naukę czytania na różowo

      Stało się! Rozpoczynamy! Rozpoczynamy nie tylko kolejny projekt - Spoza tęczy , ale także naukę czytania. Myszka, już od jakiegoś czasu wspomina, że chciałaby się nauczyć czytać. Nie wiem na ile jej wystarczy zapału, ale postanowiłam kuć żelazo póki gorące i przynajmniej spróbować zacząć ją uczyć. A że w projekcie pierwszym kolorem jest różowy, rozpoczynamy naukę czytania na różowo.

Facebook