Przejdź do głównej zawartości

Księga 365 bajek

    
     4 pory roku, 12 miesięcy, 365 dni w roku, a na każdy z tych dni krótka bajeczka. 


     "Księga 365 bajek" to zbiór 366 króciutkich bajeczek dla najmłodszych pociech. Tak, tak mimo tego, że tytuł głosi iż opowiadań jest 365 to tak naprawdę bajek jest o jedną więcej. Autorka wzięła pod uwagę fakt, że co cztery lata będzie nam potrzebna jedna historyjka więcej i przygotowała się na tę okoliczność. W roku przestępnym, 29 lutego, nie zostaniemy bez opowiadania dla naszego dziecka. 




     Książka podzielona jest na 12 miesięcy, a każdy z nich oznaczony jest innym kolorem. Każdy miesiąc podzielony jest na odpowiednią ilość dni więc nie musimy się zastanawiać gdzie skończyliśmy czytanie, otwieramy książkę na aktualnej dacie i już.






     W związku z tym, że książka przeznaczona jest na cały rok w wielu miejscach nawiązuje do bieżących wydarzeń. I tak, między innymi, w styczniu bawimy się na śniegu razem z Myszką Gryzeldą, w marcu witamy wiosnę z Myszką Celiną, w maju obchodzimy Dzień Matki razem z Julką, w lipcu śpimy pod namiotem razem z Karoliną i Lucynką, we wrześniu idziemy do szkoły z Zajączkami Feliksem i Antosie, a w grudniu obchodzimy Boże Narodzenie z Gabrysią i Madzią. 





      U nas w ciągu dnia dziewczynki przeważnie same sobie "czytają", mnie pozwalają dopiero gdy leżą już w łóżeczkach. Historyjki z "Księgi" są dla nas zbyt krótkie na wieczorną lekturę więc wprowadziliśmy nowy zwyczaj. Bajeczki czytamy rano, gdy dziewczynki dopiero budzą się do życia. Minutka czy dwie to niewielkie poświęcenie czasu, a możemy miło, i co najważniejsze razem, powitać nowy dzień.

     Każda z bajek jest zilustrowana przyciągającym wzrok dziecka, kolorowym obrazkiem o żywych barwach, przedstawiającym opisywaną historyjkę.






     Zbiór "Księga 356 bajek" wydawnictwa Siedmioróg to idealna propozycja dla kilku grup czytelników:
  • zabieganych rodziców, którzy choć mają chęci nie zawsze mają czas na regularne czytanie swoim pociechom długich baśni,
  • rodziców małych szkrabów, które nie są w stanie skupić swojej uwagi na bajce na dłużej niż minutka czy dwie,
  • dla nieco starszych dzieciaków, które rozpoczynają już swoją przygodę z samodzielnym czytaniem książek.

Autor: Katarzyna Najman
Wydawnictwo: Siedmioróg
Rok wydania: 2015
Ilość stron: 192
Rozmiar: 23,5 x 16,5 cm














Komentarze

  1. Mamy tą książeczkę i wkrótce również o niej napiszemy :) Te krótkie historyjki są fantastyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna księga, pięknie ilustrowana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ilustracje się bardzo ładne i nie są zbyt nachalne. Lubię czytać książki gdzie tło pod napisami jest białe :)

      Usuń
  3. bajki piękne obrazki mają magiczne:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajna właśnie na początek dnia :) Ładne ilustracje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Minutkę na dzień dobry można poświęcić na jedną historyjkę.

      Usuń
  5. Przepiękne ilustracje, nie są przedobrzone takie w sam raz żeby zainteresować dzieciaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, w sam raz, nie przeszkadzają w czytaniu, a przyciągają uwagę.

      Usuń
  6. Świetna, prawda? Nam też się podoba bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super książka! Piękne ilustracje, świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Długość bajek akurat dla mojego Szkraba.
    Świetna propozycja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na minutkę czy dwie to nawet takie maleństwo jak Twój Tygrysek potrafi skupić swoją uwagę :)

      Usuń
  9. mieliśmy kiedyś książeczkę tego typu, to była polska wersja jakiegoś włoskiego zbioru, ale była strasznie nędzna - najkrótsza bajka miała 2 linijki wierszem! najdłuższa pewnie nie przekraczała 8... ta widać, że jest bogatsza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bogatsza, ale na wieczorną lekturę też trochę krótkie, no chyba, że ktoś ma szczęście i jego dzieci szybko zasypiają :)

      Usuń
  10. Bajki na każdy dzień roku :) Gorzej jak rok przestępny przypadnie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Mamy dwie pozycje typu 365 bajek ale powiem szczerze, że i ta mnie kusi... Bardzo podoba mi się, że jest tu ten podział na miesiące itd... w tamtych tego brakuje... Tam wielki misz masz a tu fajnie uporządkowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otwierasz książkę na odpowiednim miesiącu i dniu i już wiesz co masz czytać, a właściwie to Dusia pewnie już sama by sobie je mogła czytać.

      Usuń
  12. Kupiłam tę pozycję mojemu siostrzeńcowi :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. świetna książka :) Idealny pomysł na prezent i dla mniejszego i ciut starszego dziecka :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajna książeczka i właśnie też zwróciłam uwagę na ilustracje:)

    Uściski!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ilustracje są ciekawe, ale dla mnie jest też ważne, że nie przeszkadzają mi w czyraniu.

      Usuń
  15. Przydałaby nam się ta książka :) Piękne ilustracje i tyle bajek :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kubuś Puchatek i Przyjaciele. Wielka Księga Opowieści.

      "Już pora wstać wyruszyć z domu, przyjaciela spotkać znów. Miły, okrągły, puchaty, bo to jest mój Kubuś, Puchatek Kubuś..." Kto z nas nie zna Misia o Bardzo Małym Rozumku , o którym jest przytoczona powyższa piosenka?

Dziecko na warsztat - Geografa

      W styczniowej edycji Dziecka na warsztat króluje geografia . Na początku (we wrześniu) sądziłam, że będzie to dla mnie jeden z najłatwiejszych tematów, jednak gdy przyszło do przygotowywania zajęć dla dziewczynek okazało się że temat jest bardzo obszerny i trzeba zdecydować się na jakiś jego wycinek. Tylko jaki? Należę do osób niezdecydowanych i wolę jednak narzucone tematy :)

Słodki smak dzieciństwa - szyszki

     Jedliście w dzieciństwie słodziutkie szyszki zrobione z dmuchanego ryżu i krówek ? Ja jadłam i doskonale pamiętam nie tylko ich smak, ale także przepis znajdujący się w książce o domowym przedszkolu. (Mam duży problem ze zlokalizowaniem tej książki, ale jak mi się uda to dołączę w tym miejscu jej zdjęcie).

Dziecko na warsztat - Pogoda

             Nowy rok szkolny, nowe wyzwania, nowa edycja Dziecka na warsztat! Gdy pojawiła się informacja o zapisach do kolejnej, trzeciej już edycji, Dziecka na warsztat, nie zastanawialiśmy się ani chwili. W tym roku dziewczynki są już nieco starsze, Myszka wykazuje coraz więcej chęci do współpracy więc mam nadzieję, że będziemy się dobrze bawić i przy okazji dziewczynki się czegoś nauczą, ja pewnie też.

Plastusiowy pamiętnik

     Mała Ania jedzie do Warszawy z rodzicami i nie spodziewa się, że w czasie tej podróży pozna małego ludzika z plasteliny, który będzie jej towarzyszył przez wiele następnych lat.

Tworzymy kolory

     Wczoraj moje dzieci, a szczególnie Myszka przechodziły same siebie. Od rana były piski, krzyki, bicie i dokuczanie biednemu Fiodorkowi (naszemu kotkowi).  Myszka chyba przechodząc rano ze swojego łóżka do mojego wstała lewą nogą. Puki jedna rozrabia to da się to jakoś ogarnąć, ale jak razem zawiążą wspólny front przeciwko mamie, a zdarza się to coraz częściej, to już jest koniec świata.

Malowanie bibułą

     Tworzymy. Nadal tworzymy i bawimy się kolorami. Pamiętacie nasze malowanie rozpuszczonymi farbami ? Zastanawiałam się czym mogłybyśmy zastąpić farby? Czym mogłybyśmy jeszcze malować za pomocą wody? Bibuła! Bibuła puszcza kolor dużo szybciej niż farby, wystarczy kilka kropel wody i może powstać piękny, kolorowy obraz.

Musisz urodzić

           Rozmawiamy czasem z Myszką na różne poważne tematy. Właściwie to nasza rozmowa wygląda przeważnie tak, że ja prowadzę monolog a Myszka przytakuje. Opowiadam jej o tym, że dzieci rodzą się z brzuszka i o tym, że ja jej nie nosiłam w brzuszku, ale zawsze miałam ją w serduszku.

Wystrzałowo - Sylwestrowo, czyli tworzymy fajerwerki

     Kolejny rok dobiega końca. Wiem, że zabrzmi to bardzo banalnie, ale nie mam pojęcia kiedy to zleciało. Dopiero świętowaliśmy nadejście 2016 roku, a już nadszedł czas aby go pożegnać.

Spoza tęczy - rozpoczynamy naukę czytania na różowo

      Stało się! Rozpoczynamy! Rozpoczynamy nie tylko kolejny projekt - Spoza tęczy , ale także naukę czytania. Myszka, już od jakiegoś czasu wspomina, że chciałaby się nauczyć czytać. Nie wiem na ile jej wystarczy zapału, ale postanowiłam kuć żelazo póki gorące i przynajmniej spróbować zacząć ją uczyć. A że w projekcie pierwszym kolorem jest różowy, rozpoczynamy naukę czytania na różowo.

Facebook