Przejdź do głównej zawartości

Minionki atakują


     Jakiś czas temu świat oszalał na punkcie Minionków. Gdzie się człowiek nie odwrócił tam patrzyły na niego (czasem jednym czasem obojgiem oczu) żółte stworki. Nie rozumiałam tego fenomenu, pewnie dlatego, że nigdy nie oglądałam bajki, której byli głównymi bohaterami.


        Kilka miesięcy temu szał znów powrócił. Tym razem za sprawą filmu Gru, Dru i Minionki. I tym razem bajki nie oglądałam, za to widziałam zwiastuny i przeczytałam książkę i muszę przyznać, że nadal minionkowego szału nie rozumiem. Owszem wyglądają całkiem sympatycznie, ale zabawy pierdzistrzałem (co prawda nie w użyciu głównych bohaterów ale jednak) do mnie w ogóle nie przemawiają. 

      O gustach się jednak nie dyskutuje i pewnie znajdzie się spora grupa fanów Minionków, która się ze mną nie zgodzi. Właśnie dla niech wydawnictwo Egmont przygotowało serię książek o bohaterach najnowszej części kinowego hitu.

Gru, Dru i Minionki - biblioteka filmowa

     Książka jest prawie dokładnym opisem kinowej wersji bajki. 

     Superszpieg Gru i jego żona Lucy po nieudanej próbie złapania Arcyłotra zostają wyrzuceni z Ligi Antyprzestępczej.  Na domiar złego Gru dowiaduje się, że ma brata bliźniaka (Dru), o którym wcześniej nie wiedział, a który marzy o karierze superzłoczyńcy. Na zaproszenie Dru cała rodzina wyjeżdża do Freedonii gdzie czekają na nich liczne przegody. Jak to się wszystko skończy? Czy Gru będzie miał jeszcze okazję złapać Arcyłotra? I przede wszystkim con z tym wszystkim mają wspólnego Minionki przekonacie się sięgając po książkę.


1000 naklejek - Gru, Dru i Minionki

Księga zagadek - Gru, Dru i Minionki

Superalbum z naklejkami - Gru, Dru i Minionki

     Książeczki te przeniosą dzieci w świat zagadek, labiryntów i wielu ciekawych łamigłówek, dzięki którym rozruszają one swoje szare komórki i miło spędzą czas. Dodatkowo zadania poprawią  koncentrację dzieciaków oraz nauczą je logicznego myślenia.

      Każde dziecko kocha także naklejki, a tu (szczególnie w książce 1000 naklejek) znajdą ich naprawdę sporo. Nie wszystkie przeznaczone są do uzupełniania książeczek, wiele z nich zostanie jeszcze od ozdobienia szafy, zeszytów, czy innych miejsc, z których rodzice będą się starali je później zmyć.

    Do rozwiązania większości łamigłówek nie jest potrzebna znajomość Minionków ani ostatniego filmu (lub książki) z ich udziałem. Są jednak także takie ćwiczenia, których nie sposób wypełnić nie znając Gru, jego rodzinki i Balthazara Bratta. Przy nich musiałyśmy sięgać do książki i szukać w niej właściwych odpowiedzi.


Szukaj i znajdź - Gru, Dru i Minionki

     Ta pozycja zdecydowanie najbardziej przypadła moim dziewczynkom do gustu. Bardzo podoba im się odnajdowanie na ilustracjach wskazanych elementów. Ćwiczenie spostrzegawczości z Minionkami to niezwykła zabawa.




    





Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kubuś Puchatek i Przyjaciele. Wielka Księga Opowieści.

      "Już pora wstać wyruszyć z domu, przyjaciela spotkać znów. Miły, okrągły, puchaty, bo to jest mój Kubuś, Puchatek Kubuś..." Kto z nas nie zna Misia o Bardzo Małym Rozumku , o którym jest przytoczona powyższa piosenka?

Dziecko na warsztat - Geografa

      W styczniowej edycji Dziecka na warsztat króluje geografia . Na początku (we wrześniu) sądziłam, że będzie to dla mnie jeden z najłatwiejszych tematów, jednak gdy przyszło do przygotowywania zajęć dla dziewczynek okazało się że temat jest bardzo obszerny i trzeba zdecydować się na jakiś jego wycinek. Tylko jaki? Należę do osób niezdecydowanych i wolę jednak narzucone tematy :)

Słodki smak dzieciństwa - szyszki

     Jedliście w dzieciństwie słodziutkie szyszki zrobione z dmuchanego ryżu i krówek ? Ja jadłam i doskonale pamiętam nie tylko ich smak, ale także przepis znajdujący się w książce o domowym przedszkolu. (Mam duży problem ze zlokalizowaniem tej książki, ale jak mi się uda to dołączę w tym miejscu jej zdjęcie).

Dziecko na warsztat - Pogoda

             Nowy rok szkolny, nowe wyzwania, nowa edycja Dziecka na warsztat! Gdy pojawiła się informacja o zapisach do kolejnej, trzeciej już edycji, Dziecka na warsztat, nie zastanawialiśmy się ani chwili. W tym roku dziewczynki są już nieco starsze, Myszka wykazuje coraz więcej chęci do współpracy więc mam nadzieję, że będziemy się dobrze bawić i przy okazji dziewczynki się czegoś nauczą, ja pewnie też.

Plastusiowy pamiętnik

     Mała Ania jedzie do Warszawy z rodzicami i nie spodziewa się, że w czasie tej podróży pozna małego ludzika z plasteliny, który będzie jej towarzyszył przez wiele następnych lat.

Tworzymy kolory

     Wczoraj moje dzieci, a szczególnie Myszka przechodziły same siebie. Od rana były piski, krzyki, bicie i dokuczanie biednemu Fiodorkowi (naszemu kotkowi).  Myszka chyba przechodząc rano ze swojego łóżka do mojego wstała lewą nogą. Puki jedna rozrabia to da się to jakoś ogarnąć, ale jak razem zawiążą wspólny front przeciwko mamie, a zdarza się to coraz częściej, to już jest koniec świata.

Malowanie bibułą

     Tworzymy. Nadal tworzymy i bawimy się kolorami. Pamiętacie nasze malowanie rozpuszczonymi farbami ? Zastanawiałam się czym mogłybyśmy zastąpić farby? Czym mogłybyśmy jeszcze malować za pomocą wody? Bibuła! Bibuła puszcza kolor dużo szybciej niż farby, wystarczy kilka kropel wody i może powstać piękny, kolorowy obraz.

Musisz urodzić

           Rozmawiamy czasem z Myszką na różne poważne tematy. Właściwie to nasza rozmowa wygląda przeważnie tak, że ja prowadzę monolog a Myszka przytakuje. Opowiadam jej o tym, że dzieci rodzą się z brzuszka i o tym, że ja jej nie nosiłam w brzuszku, ale zawsze miałam ją w serduszku.

Wystrzałowo - Sylwestrowo, czyli tworzymy fajerwerki

     Kolejny rok dobiega końca. Wiem, że zabrzmi to bardzo banalnie, ale nie mam pojęcia kiedy to zleciało. Dopiero świętowaliśmy nadejście 2016 roku, a już nadszedł czas aby go pożegnać.

Spoza tęczy - rozpoczynamy naukę czytania na różowo

      Stało się! Rozpoczynamy! Rozpoczynamy nie tylko kolejny projekt - Spoza tęczy , ale także naukę czytania. Myszka, już od jakiegoś czasu wspomina, że chciałaby się nauczyć czytać. Nie wiem na ile jej wystarczy zapału, ale postanowiłam kuć żelazo póki gorące i przynajmniej spróbować zacząć ją uczyć. A że w projekcie pierwszym kolorem jest różowy, rozpoczynamy naukę czytania na różowo.

Facebook