Przejdź do głównej zawartości

Ciasteczka z Kinder czekoladkami


     Odwiedzają Wam czasem niezapowiedziani goście?  A może nachodzi Was, tak jak mnie, nieodparta ochota na coś słodkiego? Czy Wasze dzieci lubią słodycze to nie pytam, bo większość z Was z pewnością odpowie, że tak.


     Mam dla Was błyskawiczny sposób na przyrządzenie niebanalnego przysmaku, którego przygotowanie zajmuje dosłownie 2 minuty i jest tak proste, że mogą go zrobić nawet dzieci. Dodatkowo do jego wykonania potrzebne są tylko dwa składniki: ciasto francuskie i Kinder czekoladki.

      Na cieście francuskim należy ułożyć Kinder czekoladki, a następnie pokroić go w trójkąty.


     Trójkąty zwijamy i sklejamy na bokach. U nas wszystkie ciasteczka zwinęła Myszka.


     W tym miejscu można (choć nie jest to konieczne) dodać jeszcze jeden składnik. Jeśli chcemy aby po upieczeniu nasze słodkości pięknie się błyszczały można posmarować je roztrzepanym jajkiem.


     Ciasteczka układamy na papierze do pieczenia i wkładamy do piekarnika na około 20 minut. Nasze wyszły piękne, błyszczące, ale i tak zalałam je dodatkowo roztopioną czekoladą. Bo przecież nic nie pasuje lepiej do czekolady niż kolejna porcja czekolady!



     A co najlepiej pasuje do podwójnej porcji czekolady? Oczywiście bita śmietana!!!


     2 minuty przygotowania, 20 minut pieczenia, a jedzenia i tak tylko 1 minutka :)

Komentarze

  1. Mniam, łatwe i pyszne czyli coś dla nas

    OdpowiedzUsuń
  2. WOW! Szybkie , proste i niesamowicie smaczne! A do tego jak pieknie wyglądają, można śmiało podac niespodziewanym gościom!

    OdpowiedzUsuń
  3. Super :) Łatwo i szybko, coś dla dzieci i do kawusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kawusi nie pijam, ale do gorącej czekolady jest super!

      Usuń
  4. Pyszności, łatwe i szybkie przygotowanie, to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba więcej jest osób, które lubią takie szybkie słodkości :)

      Usuń
  5. Świetny przepis :) Takie błyskawiczne lubię najbardziej!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mniam, wyglądają bardzo smakowicie! A krótki czas przygotowania jest jak najbardziej na plus, może sama się skuszę w weekend na taki podwieczorek. :) Miłego dnia!

    http://kochamcieanonimowo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Mniam! Ojej, no muszę je zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. My też lubimy wszelakie ciasteczka z ciasta francuskiego, ale w tej wersji nie znamy.

    OdpowiedzUsuń
  9. GENIALNY przepis na ciasteczka!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety nie dla nas. Musiałabym sama zrobić ciasto francuskie, a to zabawa na pół dnia.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kubuś Puchatek i Przyjaciele. Wielka Księga Opowieści.

      "Już pora wstać wyruszyć z domu, przyjaciela spotkać znów. Miły, okrągły, puchaty, bo to jest mój Kubuś, Puchatek Kubuś..." Kto z nas nie zna Misia o Bardzo Małym Rozumku , o którym jest przytoczona powyższa piosenka?

Dziecko na warsztat - Geografa

      W styczniowej edycji Dziecka na warsztat króluje geografia . Na początku (we wrześniu) sądziłam, że będzie to dla mnie jeden z najłatwiejszych tematów, jednak gdy przyszło do przygotowywania zajęć dla dziewczynek okazało się że temat jest bardzo obszerny i trzeba zdecydować się na jakiś jego wycinek. Tylko jaki? Należę do osób niezdecydowanych i wolę jednak narzucone tematy :)

Słodki smak dzieciństwa - szyszki

     Jedliście w dzieciństwie słodziutkie szyszki zrobione z dmuchanego ryżu i krówek ? Ja jadłam i doskonale pamiętam nie tylko ich smak, ale także przepis znajdujący się w książce o domowym przedszkolu. (Mam duży problem ze zlokalizowaniem tej książki, ale jak mi się uda to dołączę w tym miejscu jej zdjęcie).

Dziecko na warsztat - Pogoda

             Nowy rok szkolny, nowe wyzwania, nowa edycja Dziecka na warsztat! Gdy pojawiła się informacja o zapisach do kolejnej, trzeciej już edycji, Dziecka na warsztat, nie zastanawialiśmy się ani chwili. W tym roku dziewczynki są już nieco starsze, Myszka wykazuje coraz więcej chęci do współpracy więc mam nadzieję, że będziemy się dobrze bawić i przy okazji dziewczynki się czegoś nauczą, ja pewnie też.

Plastusiowy pamiętnik

     Mała Ania jedzie do Warszawy z rodzicami i nie spodziewa się, że w czasie tej podróży pozna małego ludzika z plasteliny, który będzie jej towarzyszył przez wiele następnych lat.

Tworzymy kolory

     Wczoraj moje dzieci, a szczególnie Myszka przechodziły same siebie. Od rana były piski, krzyki, bicie i dokuczanie biednemu Fiodorkowi (naszemu kotkowi).  Myszka chyba przechodząc rano ze swojego łóżka do mojego wstała lewą nogą. Puki jedna rozrabia to da się to jakoś ogarnąć, ale jak razem zawiążą wspólny front przeciwko mamie, a zdarza się to coraz częściej, to już jest koniec świata.

Malowanie bibułą

     Tworzymy. Nadal tworzymy i bawimy się kolorami. Pamiętacie nasze malowanie rozpuszczonymi farbami ? Zastanawiałam się czym mogłybyśmy zastąpić farby? Czym mogłybyśmy jeszcze malować za pomocą wody? Bibuła! Bibuła puszcza kolor dużo szybciej niż farby, wystarczy kilka kropel wody i może powstać piękny, kolorowy obraz.

Musisz urodzić

           Rozmawiamy czasem z Myszką na różne poważne tematy. Właściwie to nasza rozmowa wygląda przeważnie tak, że ja prowadzę monolog a Myszka przytakuje. Opowiadam jej o tym, że dzieci rodzą się z brzuszka i o tym, że ja jej nie nosiłam w brzuszku, ale zawsze miałam ją w serduszku.

Wystrzałowo - Sylwestrowo, czyli tworzymy fajerwerki

     Kolejny rok dobiega końca. Wiem, że zabrzmi to bardzo banalnie, ale nie mam pojęcia kiedy to zleciało. Dopiero świętowaliśmy nadejście 2016 roku, a już nadszedł czas aby go pożegnać.

Spoza tęczy - rozpoczynamy naukę czytania na różowo

      Stało się! Rozpoczynamy! Rozpoczynamy nie tylko kolejny projekt - Spoza tęczy , ale także naukę czytania. Myszka, już od jakiegoś czasu wspomina, że chciałaby się nauczyć czytać. Nie wiem na ile jej wystarczy zapału, ale postanowiłam kuć żelazo póki gorące i przynajmniej spróbować zacząć ją uczyć. A że w projekcie pierwszym kolorem jest różowy, rozpoczynamy naukę czytania na różowo.

Facebook