Przejdź do głównej zawartości

Malujemy rozpuszczonymi farbami

     
     To, że farby służą do malowania nie jest jakimś przełomowym odkryciem. Ale może by tak spróbować nieco innego sposobu na ich wykorzystanie i stworzenie abstrakcyjnego dzieła?


     Pogoda nam dopisuje więc korzystamy i bawimy się w ogródku. Powyciągałam poszczególne kolory farb z pudełka i ciepłym klejem przykleiłam je do prześcieradła,  które zawisło na płocie. Dziewczynki dostały spryskiwacz z wodą i zaczęła się zabawa. Farba, pod wpływem wody, zaczęła się rozpuszczać i tworzyć pierwsze wzory.



     Wiadomo, że psikanie wodą jest strasznie męczące, więc po kilku chwilach wprost niezbędne do dalszej pracy/zabawy stały się krzesła. Wszak prawdziwy artysta nie może się zmęczyć.



     Później dokleiłam jeszcze kilka farbek i pędzelkiem pomagałyśmy się im bardziej rozpuszczać, bo jakieś leniwe były (farby oczywiście, a nie dzieci).






     W drugim dniu przekleiłam farby na drugą stronę prześcieradła żeby mogły powstawać nowe mazy.




     Nasze dzieło w tej chwili prezentuje się już całkiem okazale, ale planujemy jeszcze trochę nad nim popracować i poobracać go kilka razy, zobaczymy co nam z niego wyjdzie na koniec wakacji. Może wystawimy go później w jakiejś galerii sztuki?

     Wersja "na mokro".


     Wersja "na sucho".




Komentarze

  1. Super :-) . Ciekawe jak dzieło będzie się prezentować po zakończonych pracach :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny pomysł i świetny efekt.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajna zabawa :) macie ciekawe pomysły!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się choć trochę urozmaicić dzieciom zabawę

      Usuń
  4. Ależ jesteście pomysłowi. Ja myślałam, że znam tyle pomysłów na prace plastyczne, a Wy mnie już nie raz zaskoczyliście. Hi hi

    OdpowiedzUsuń
  5. Super :) Kolejny tani, a jaki fajny pomysł na zabawę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak długo można się bawić, przeklejasz farby w nowe miejsce i zabawa zaczyna się od nowa!

      Usuń
  6. nie wpadłabym na to, a sądzę, że moje małe dziewuchy byłyby zachwycone :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja myślę, że możecie zarobić na tym obrazie kupę kasy! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się tak wydaje, teraz za kropkę na płótnie potrafią płacić krocie, a co dopiero za takie dzieło sztuki! :)

      Usuń
  8. Piękne dzieło sztuki :) pomysłowo, kolorowo i brudząco, dzieci musiały być zachwycone! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A właśnie, że w ogóle nie brudzi, co moim dzieciom akurat bardzo odpowiada.

      Usuń
  9. Widzę, że zabawa zainteresowała obie dziewczynki :) Fantastycznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najtrudniejsze były te momenty gdy obie były zainteresowane, bo miałam tylko jeden spryskiwacz :(

      Usuń
  10. Świetny pomysł! A dmuchałyście już farbę? Trzeba postawić taką mocno rozwodnioną paćkę farby i dmuchać w różnych kierunkach - powstają takie gwiazdko-pajączki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, ale to jest świetny pomysł, wypróbujemy na pewno.

      Usuń
  11. No fakt, a ja się zastanawiałam, co zrobić z zaschniętymi farbkami. A o tym nigdy nie pomyślałam. Super!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kubuś Puchatek i Przyjaciele. Wielka Księga Opowieści.

      "Już pora wstać wyruszyć z domu, przyjaciela spotkać znów. Miły, okrągły, puchaty, bo to jest mój Kubuś, Puchatek Kubuś..." Kto z nas nie zna Misia o Bardzo Małym Rozumku , o którym jest przytoczona powyższa piosenka?

Słodki smak dzieciństwa - szyszki

     Jedliście w dzieciństwie słodziutkie szyszki zrobione z dmuchanego ryżu i krówek ? Ja jadłam i doskonale pamiętam nie tylko ich smak, ale także przepis znajdujący się w książce o domowym przedszkolu. (Mam duży problem ze zlokalizowaniem tej książki, ale jak mi się uda to dołączę w tym miejscu jej zdjęcie).

Dziecko na warsztat - Matematyka

      Matematyka - królowa nauk . Nie mogło jej więc zabraknąć także w Dziecku na warsztat.  

Piasek kinetyczny

      Moje dziewczynki, jak chyba większość dzieci, bardzo lubią bawić się piaskiem . Robić babki, budować zamki , a najbardziej to chyba po prostu przesypywać go z naczynia do naczynia. W zimie, nawet takiej ciepłej jak tegoroczna (pomijając oczywiście te kilka dni mrozu, to u nas temperatura cały czas jest dodatnia) nie chodzimy jednak do piaskownicy. Ale nie trzeba przecież wcale wychodzić na zewnątrz żeby móc pobawić się piaskiem.

Świąteczne ciasteczka

źródło      Święta coraz bliżej, czas zatem zabrać się za świąteczne wypieki. U nas w domu kruche ciasteczka rozchodzą się jak przysłowiowe świeże bułeczki więc musimy mieć spory ich zapas.

Wystrzałowo - Sylwestrowo, czyli tworzymy fajerwerki

     Kolejny rok dobiega końca. Wiem, że zabrzmi to bardzo banalnie, ale nie mam pojęcia kiedy to zleciało. Dopiero świętowaliśmy nadejście 2016 roku, a już nadszedł czas aby go pożegnać.

Dziecko na warsztat - Geografa

      W styczniowej edycji Dziecka na warsztat króluje geografia . Na początku (we wrześniu) sądziłam, że będzie to dla mnie jeden z najłatwiejszych tematów, jednak gdy przyszło do przygotowywania zajęć dla dziewczynek okazało się że temat jest bardzo obszerny i trzeba zdecydować się na jakiś jego wycinek. Tylko jaki? Należę do osób niezdecydowanych i wolę jednak narzucone tematy :)

Postanowienia noworoczne

       Rzucę palenie.      Schudnę.      Znajdę lepszą pracę.      Zacznę oszczędzać.      Będę się zdrowo odżywiać.      Wyjadę w podróż marzeń.      Będę lepszym człowiekiem.      Będę mieć zawsze posprzątany dom.      Więcej czasu poświęcę bliskim.      Zapiszę się na siłownię.

Spoza tęczy - rozpoczynamy naukę czytania na różowo

      Stało się! Rozpoczynamy! Rozpoczynamy nie tylko kolejny projekt - Spoza tęczy , ale także naukę czytania. Myszka, już od jakiegoś czasu wspomina, że chciałaby się nauczyć czytać. Nie wiem na ile jej wystarczy zapału, ale postanowiłam kuć żelazo póki gorące i przynajmniej spróbować zacząć ją uczyć. A że w projekcie pierwszym kolorem jest różowy, rozpoczynamy naukę czytania na różowo.

Dziecko na warsztat - Pogoda

             Nowy rok szkolny, nowe wyzwania, nowa edycja Dziecka na warsztat! Gdy pojawiła się informacja o zapisach do kolejnej, trzeciej już edycji, Dziecka na warsztat, nie zastanawialiśmy się ani chwili. W tym roku dziewczynki są już nieco starsze, Myszka wykazuje coraz więcej chęci do współpracy więc mam nadzieję, że będziemy się dobrze bawić i przy okazji dziewczynki się czegoś nauczą, ja pewnie też.

Facebook