Blog o podróżach, kreatywnych zabawach, nauce przez zabawę oraz książkach i grach nie tylko dla dzieci.
Szukaj na tym blogu
Wskakaj mnie
Przed wieczorną kąpielą Myszka stanęła przy wannie napełnionej pachnącą pianką i pyta - "Mogę wskakać?" -"Możesz" - odpowiada mama. Myszka, nadal stojąc przed wanną, zaczęła podskakiwać w miejscu, ale chyba się zorientowała, że sama nie da rady, bo poprosiła: "Mamusiu wskakaj mnie" :)
Nowa seria ćwiczeń na tablicę interaktywną z genial.ly właśnie pojawia się na blogu - nasze lektury . Mam nadzieję, że chętnie będą z niej korzystali nauczyciele klas początkowych, a także rodzice, którzy będą chcieli przybliżyć swoim pociechom klasykę literatury dziecięcej.
Jedliście w dzieciństwie słodziutkie szyszki zrobione z dmuchanego ryżu i krówek ? Ja jadłam i doskonale pamiętam nie tylko ich smak, ale także przepis znajdujący się w książce o domowym przedszkolu. (Mam duży problem ze zlokalizowaniem tej książki, ale jak mi się uda to dołączę w tym miejscu jej zdjęcie).
Matematyka czasu - przyznam szczerze, że długo zastanawiałam się jak ugryźć ten temat żeby zaciekawić dziewczynki, a jednocześnie nie bawić się tradycyjnym zegarkiem. Wydawało mi się, że poznawanie zegara nie zainteresuje zbytnio moich dzieci.
Dziś w ramach Piątków z eksperymentami nie będzie typowych doświadczeń, zamiast tego będziemy sprawdzać jak bardzo nasz wzrok może się mylić. Zapraszamy na kilka iluzji optycznych.
Lato w pełni, choć pogoda nie zawsze na to wskazuje. Niemniej jednak, nie zważając na panującą za oknem aurę, postanowiliśmy wyskoczyć na kilka dni pod namiot do Czech.
Wiosna, cieplejszy wieje wiatr. Wiosna... Zaczęło się robić coraz cieplej, choć jak wiadomo kwiecień plecień... Dziecko na warsztat postanowiło wykorzystać nadejście wiosny, pierwsze promienie słońca oraz dłuższe dni i wziąć na warsztat zabawy podwórkowe .
Kilka dni temu rozpoczęliśmy przygotowania do kolejnego warsztatu w ramach akcji Dziecko na Warsztat. Tym razem omawiamy Australię, a jedną z zabaw było wyklejanie różnymi rodzajami kaszy kangura i misia koala (cały warsztat będzie do zobaczenia już w poniedziałek). Myszce tak bardzo spodobało się to zajęcie, że przygotowałam jego inną wersję.
Slodzutka kruszynka :)
OdpowiedzUsuńCudne :)))!
OdpowiedzUsuń:)
Usuńgrunt, to dobra organizacja :D
OdpowiedzUsuńNo ba :)
UsuńPrawie jak mieszkanka Stumilowego Lasu....krewna Tygryska? ;)
OdpowiedzUsuńNiewątpliwie, mają ze sobą dużo wspólnego :)
UsuńDobrze, ze mama sluzy pomoca ;) Nawet przy wskakaniu ;)
OdpowiedzUsuńMamusia zawsze jest obok :)
Usuńwskakaj mnie :) mój najmłodszy przy powrocie z przedszkola zawsze woła "mamusiu rozebrzesz mnie?" :)
OdpowiedzUsuńDzieci są świetne :)
UsuńBo czasami trzeba pomóc wskakać :D
OdpowiedzUsuńWskakanie nie jest takie łatwe jakby się mogło wydawać :)
UsuńOj bez tej mamusi, Myszka nie dałaby rady :).
OdpowiedzUsuńNie mogę się doczekać, kiedy mój synek zacznie mówić ;)
Zobaczysz jak się w domu zrobi wesoło :)
UsuńDzięki Tobie i Myszce zaśmiałam się dziś, a miałam nieciekawy humor :)
OdpowiedzUsuńCieszymy się, że choć trochę udało nam się Cię rozweselić. Polecamy się również na przyszłość :)
UsuńDzieciaki mają świetne teksty :)
OdpowiedzUsuńDorosły by czegoś takiego nigdy nie wymyślił :)
UsuńDzieciaki bywają bezbłędne :)
OdpowiedzUsuńDokładnie :)
Usuńhahaha uśmiałam się :)))
OdpowiedzUsuńSłodkie maleństwo :)
OdpowiedzUsuńKochana jest :)
UsuńUrocze :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że zostanie jej tak na przyszłość :)
UsuńWskakanie musi być fajne :) Zwłaszcza do wanny
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, MG
Szczególnie tej z pachnącą pianą ;)
Usuń