Przejdź do głównej zawartości

Akcja edukacja - Piraci


      Jak zachęcić dziecko do nauki liczenia? Najlepiej przez zabawę! A co najlepiej liczyć? Oczywiście pieniądze! No dobra, pieniądze i cukierki.


     Myszka cyferkami i liczeniem nie jest zbyt zainteresowana. Wymyślam przeróżne zabawy żeby przekonać ją do matematyki, ale Myszka przeważnie nie chce do nich wracać. Owszem, raz chętnie się pobawi, ale przy następnej próbie powrócenia do nich jej entuzjazm znacznie spada. 

     Znalazłam jednak grę, grę uczącą matematyki, do której Myszka bardzo chętnie wraca. Nie wiem tylko czy wraca do niej bo tak ją polubiła, czy dlatego, że gramy w nią tylko wówczas gdy Kruszynki nie ma w pobliżu, żeby nam nie przeszkadzała i żeby Myszka mogła się skupić. Mam wrażenie, że wówczas Myszka czuje się taka dorosła, że jest dumna z tego, że może grać w grę w którą nie może grać Kruszynka i to ją dodatkowo motywuje. 

     Choć ostatnio Kruszynka też coraz chętniej przypatruje się jak gramy i raz nawet się przyłączyła. Tak jej się spodobało liczenie, że w momencie gdy stanęła na polu ze skrzynią skarbów, które upoważnia do zabrania złotego dukatu bez rozwiązania zadania, wpadła w straszną złość. Uspokoiła się dopiero, gdy jej powiedziałam, że przecież może sobie rozwiązać równanie jak chce.

      Akcja edukacja - Piraci wydawnictwa Trefl, bo o tej grze mowa, przeznaczona jest dla dzieci powyżej 7 roku życia. Faktycznie, zadania matematyczne w niej zawarte są dość trudne, ale my grę przystosowaliśmy do poziomu młodszych pociech.  

     
     Gra zawiera 97 żetonów o nominale 1 i 2 dukatów, 27 kart na których zawarte są 162 działania matematyczne oraz planszę narysowaną na dnie pudełka. Jeśli o mnie chodzi to akurat wolałabym trochę większą planszę, bo ta znajdująca się na pudełku nie jest zbyt duża.



   
     W grze piraci wyruszają na wyprawę po skarby (czegóż innego zresztą można by się spodziewać po piratach). Ale aby dobyć złote dukaty trzeba nieco się postarać i rozwiązać kilka matematycznych zadań. 


        Zadania zawarte na kartach dołączonych do gry posiadają różny stopień trudności. 
Podzielone są na 6 kategorii: 
-dodawanie i odejmowanie do 20
- dodawanie i odejmowanie do 50
- dodawanie i odejmowanie do 100
- mnożenie i dzielenie do 100
- dodawanie, odejmowanie, mnożenie i dzielenie oraz działania z nawiasami do 100
- zadania polegające na wstawieniu znaku większości, mniejszości i równości

     Wszystkie one jednak są zbyt trudne dla moich dzieci więc zrobiłam dla nich uproszczoną wersję z dodawaniem, na początek do 6. Może to niezbyt dużo, ale uznałam, że gra powinna być dostosowana do moich dziewczyn, a nie do tego co potrafią już niektóre 5 latki. 


          Moje dziewczynki bardzo lubią piratów, a szczególnie Kapitana Haka, więc tym chętniej grają w tę grę. Dodatkowo na Myszkę złote dukaty działają bardzo motywująco. Trochę naginamy zasady gry (których nie będę szczegółowo opisywać, bo wszystko zawarte jest w przystępnie napisanej instrukcji) i mamy inny niż w instrukcji system przyznawania żetonów. Za zadanie rozwiązane w pamięci Myszka dostaje dwa złote dukaty, a jeśli musi sobie pomóc palcami lub liczy na jakichś innych przedmiotach (do liczenia wykorzystujemy na przykład nie biorące udziału w grze karty lub zakrętki) to za poprawną odpowiedź otrzymuje jeden żeton. 

      Myszka ma tak, że jak dodaje w pamięci na przykład cyfrę 2 do cyfry 3 do nie wie jaka jest odpowiedź, ale jak jej powiem żeby sobie pomyślała że ma 2 cukierki  i do nich doda jeszcze 3 cukierki to zawsze wie ile ich będzie miała.  Jakoś dziwnym zbiegiem okoliczności z liczeniem cukierków moja córeczka nie ma najmniejszych problemów.

     Na planszy jest dość spora ilość pól specjalnych, które dodatkowo urozmaicają rozgrywkę, na przykład poprzez umożliwienie zabrania dukatu innemu piratowi lub wybraniu dla niego trudniejszego zadania.


     
     Celem gry jest zdobycie 25 dukatów, dopiero gdy gracz je uzbiera może udać się do mety.

     Gra jest bardzo rozwojowa, na razie wykorzystujemy wersje "mini" więc z pewnością będzie będzie rosła z nami przez  co najmniej najbliższych kilka lat.





Komentarze

  1. Moj maz opowiedziam mi pewna anegdote z dawnej wiejskiej szkoly.
    Pani pyta ile jest dwa dodac dwa. Uczen nie wie.
    A ile jest dw golebie i dwa golebie. To juz wie, ze cztery.
    Widac, ze to tak juz ,,musi byc".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać dzieci muszą mieć konkretny przykład, a nie jakieś tam abstrakcyjne liczby.

      Usuń
    2. Też tak sadze.
      I z ulamkami tak samo. Pol pizzy brzmi o wiele ,,logiczniej", niz jedna druga. ;-)

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. Dokładnie, kto by chciał zjeść jedną drugą pizzy :)

      Usuń
  2. O kochana, coś bardzo na czasie dla nas!! Musze ją sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gra jest nie tylko fajna, ale i tania. Ja płaciłam za nią 8 zł.

      Usuń
    2. My tez, bo byly ,,przeceny". Zdaje sie ze wczesniej bylo drozej.
      Chyba ze Wy kupiliscie gdzies indziej. My w biedronie

      Usuń
    3. My tez, bo byly ,,przeceny". Zdaje sie ze wczesniej bylo drozej.
      Chyba ze Wy kupiliscie gdzies indziej. My w biedronie

      Usuń
    4. Tak, kupowaliśmy w Biedronce :)

      Usuń
  3. Nigdy nie przepadałam za matematyką, ale myślę, że w takiej formie jej nauka byłaby dla mnie samą przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, za każdą prawidłową odpowiedź dostaje się przecież złote monety :)

      Usuń
  4. haha ale fajna grafika i kolory:D

    OdpowiedzUsuń
  5. swietna nauka przez zabawe;0 dla nas za wczesnie ale dobrze wiedziec;0 Monika Flok

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam bo była w promocji, myślałam, ze kilka lat poleży w szafie, a okazała się strzałem w dziesiątkę :)

      Usuń
  6. My nie mamy problemu z łączeniem. Kuba bardzo chętnie liczy wszystko , przez cały czas praktycznie coś liczy, interesuje się też literkami. Ale za to nie podziela takiego zamiłowania do prac plastycznych jak ja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie można mieć wszystkiego, ale może masz w domu przyszłego noblistę :)

      Usuń
  7. Ja na takich i podobnych przykładach uczyłam synów nie tylko matematyki ale również angielskiego i o dziwo skutkowało:)

    OdpowiedzUsuń
  8. My też mamy tą grę i jest na prawdę ciekawa. Jest to kolejna pomoc w odciągnięciu dzieci od wirtualnego świata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas na szczęście jeszcze dziewczyny nie odkryły wirtualnego świata, no może poza youtubem i muzyką.

      Usuń
  9. Podziwiam Twój wkład w naukę dziewczynek i powiem Ci, że gdyby do mojej nauki matematyki ktoś tak twórczo podszedł, to może dziś nie byłaby to jedna ze znienawidzonych dziedzin:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnie dzieci do 5 roku życia to geniusze matematyczni,a później idą do szkoły. A wszyscy wiemy jak wygląda nauka w szkole.

      Usuń
  10. justyna1skrzypczak@dmai.com26 listopada 2019 14:20

    Brakuje mi instrukcji. Gdzie mogę pobrać

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Dziecko na warsztat - Doświadczenia

     Listopad upłynął nam pod znakiem doświadczeń. Obserwowaliśmy reakcje chemiczne, uczyliśmy rodzynki skakać, zmiękczaliśmy jajko, bawiliśmy się kolorami i ogniem... a wszystko to w ramach kolejnej odsłowny Dziecka na warsztat.

Piasek kinetyczny

      Moje dziewczynki, jak chyba większość dzieci, bardzo lubią bawić się piaskiem . Robić babki, budować zamki , a najbardziej to chyba po prostu przesypywać go z naczynia do naczynia. W zimie, nawet takiej ciepłej jak tegoroczna (pomijając oczywiście te kilka dni mrozu, to u nas temperatura cały czas jest dodatnia) nie chodzimy jednak do piaskownicy. Ale nie trzeba przecież wcale wychodzić na zewnątrz żeby móc pobawić się piaskiem.

Kubuś Puchatek i Przyjaciele. Wielka Księga Opowieści.

      "Już pora wstać wyruszyć z domu, przyjaciela spotkać znów. Miły, okrągły, puchaty, bo to jest mój Kubuś, Puchatek Kubuś..." Kto z nas nie zna Misia o Bardzo Małym Rozumku , o którym jest przytoczona powyższa piosenka?

Postanowienia noworoczne

       Rzucę palenie.      Schudnę.      Znajdę lepszą pracę.      Zacznę oszczędzać.      Będę się zdrowo odżywiać.      Wyjadę w podróż marzeń.      Będę lepszym człowiekiem.      Będę mieć zawsze posprzątany dom.      Więcej czasu poświęcę bliskim.      Zapiszę się na siłownię.

Słodki smak dzieciństwa - szyszki

     Jedliście w dzieciństwie słodziutkie szyszki zrobione z dmuchanego ryżu i krówek ? Ja jadłam i doskonale pamiętam nie tylko ich smak, ale także przepis znajdujący się w książce o domowym przedszkolu. (Mam duży problem ze zlokalizowaniem tej książki, ale jak mi się uda to dołączę w tym miejscu jej zdjęcie).

Dziecko na warsztat - Matematyka

      Matematyka - królowa nauk . Nie mogło jej więc zabraknąć także w Dziecku na warsztat.  

Dziecko na warsztat - Astronomia

     Październikowe Dziecko na warsztat przeniosło nas do gwiazd. Bawiliśmy się astronomią , a głównie planetami. Co najważniejsze na zabawie się nie skończyło, Myszka potrafi wymienić większość planet, wiele w prawidłowej kolejności, wie na której z nich mieszkamy i że wszystkie planety krążą w okół Słońca.

Świąteczne ciasteczka

źródło      Święta coraz bliżej, czas zatem zabrać się za świąteczne wypieki. U nas w domu kruche ciasteczka rozchodzą się jak przysłowiowe świeże bułeczki więc musimy mieć spory ich zapas.

Wystrzałowo - Sylwestrowo, czyli tworzymy fajerwerki

     Kolejny rok dobiega końca. Wiem, że zabrzmi to bardzo banalnie, ale nie mam pojęcia kiedy to zleciało. Dopiero świętowaliśmy nadejście 2016 roku, a już nadszedł czas aby go pożegnać.

Dziecko na warsztat - Szkło

      W listopadzie tematem przewodnim twórczego wydania Dziecka na warsztat było szkło . Początkowo długo się zastanawiałam co mogę zrobić z dziewczynkami, ale ostatecznie stworzyłyśmy całkiem sporo fajnych rzeczy.

Facebook