Przejdź do głównej zawartości

Czytam i główkuję - nowe przygody


     Przedstawiałam już kiedyś na blogu serię świetnych książek wydawnictwa EGMONT - Czytam i główkuję (TU). Jest to kolekcja książek w których literatura przeplata się z zadaniami matematycznymi oraz innymi łamigłówkami rozwijającymi logiczne myślenie.


        Pełne poczucia humoru teksty, pisane przez najlepszych polskich autorów, przeplatają się z niebanalnymi  ćwiczeniami nawiązującymi bezpośrednio do treści. Dzięki takiemu połączeniu dzieci uczą się logicznego myślenia i  rozwiązują zadania przydatne życiowo. Nie muszą się zastanawiać "do czego jest mi to potrzebne", ułamki przestają być abstrakcją, a stają się sposobem na przyrządzenie gulaszu i rozdzielenie go do miseczek tak aby wystarczyło dla wszystkich i zostało jeszcze na dokładkę.

      Seria podzielona jest na trzy poziomy. Pierwszy przeznaczony jest dla dzieci w wieku 4-5 lat, drugi dedykowany jest dzieciom 5-7 letnim, a trzeci dla 7-9 latków.

       W nasze ręce trafiły najnowsze pozycje z poziomu drugiego i trzeciego.

"Fredek i nadciągający kataklizm"



      Fredek, kosmita który przyleciał na naszą planetę aby zaznać nieco bałaganu, siedzi na dachu zajadając się czereśniami i rozmyśla dlaczego na Ziemi wszystko dąży do rozpadu i chaosu...

      W międzyczasie posterunkowy Gwizdała orientuje się, że zaginęła jego ukochana kura Betsy, która zdecydowanie woli spacery po okolicy niż siedzenie w klatce. Ale co wspólnego z kurą masz bohater Fredek? Czy posterunkowy odeśle kosmitę na jego rodzinną planetę Pedanterię? Tego oczywiście dowiecie się dopiero po przeczytaniu całej historii.

      Zadania znajdujące się w książce są urozmaicone, wiele z nich jest niezbyt skomplikowanych i powinny sobie poradzić z nimi także mniejsze dzieci. Dla czterolatka raczej nie będzie problemem przyporządkowanie bluzek i spodni od piżamy do kompletu. Znajdziemy tu także ćwiczenia typu dobieranie pestek do owoców, pomoc Fredkowi w pokonaniu drogi do czereśni, czy przeliczanie dni pedanteryjnych na miesiące czasu ziemskiego. Kosmiczna zabawa gwarantowana.






"Szczurki mają wilczy apetyt"



       Szczury nie są zwierzętami robiącymi zapasy na zimę, żyją z dnia na dzień nie przejmując się jutrem. Gdy jednak meteorolodzy zapowiadają wyjątkowo długą i mroźną zimę małe gryzonie postanawiają zmienić swoją tradycję i zgromadzić pożywienie na białą godzinę. Przy okazji zbierania pokarmu szczurkom udaje się zamknąć ich odwiecznego wroga - kota Kaprawe Oczko - w schronisku. Co z tego wyniknie? Przekonajcie się sami!

      Zadania ze Szczurków to już wyższa szkoła jazdy - głównie są to ćwiczenia na ułamkach: kolorowanie odpowiedniego wycinka pożywienia, odmierzanie składników według przepisu, czy przeliczanie jaką częścią tortu, pizzy lub czekolady gryzonie mają jeszcze  schowaną w spiżarni. Dzięki szczurkom nauka ułamków będzie samą przyjemnością, a ponadto dzieciaki przekonają się jak bardzo zdobyta wiedza przydaje się w codziennym życiu.






Tytuł: Fredek i nadciągający kataklizm
Autor: Zofia Stanecka
Wydawnictwo: EGMONT
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 48
Rozmiar: 20 x 16


Tytuł: Szczurki mają wilczy apetyt
Autor: Rafał Witek
Wydawnictwo: EGMONT
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 64
Rozmiar: 20 x 16

Komentarze

  1. Są świetne dla początkujących czytających :) Córka tez je przerobiła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla początkujących czytających? Tekstu akurat jest całkiem sporo - masz bardzo zdolną córkę :)

      Usuń
  2. kurczę te szczurki to super książka dla mojego prawie 7 latka :D

    OdpowiedzUsuń
  3. mam nieodparte wrażenie, że moim dziewczynom bardzo by się spodobały :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapowiadają się ciekawie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Detektyw Pozytywka

        Nowa seria ćwiczeń na tablicę interaktywną z genial.ly właśnie pojawia się na blogu - nasze lektury .  Mam nadzieję, że chętnie będą z niej korzystali nauczyciele klas początkowych, a także rodzice, którzy będą chcieli przybliżyć swoim pociechom klasykę literatury dziecięcej.

Dziecko na warsztat - Matematyka

      Matematyka - królowa nauk . Nie mogło jej więc zabraknąć także w Dziecku na warsztat.  

Dziecko na warsztat - Geografa

      W styczniowej edycji Dziecka na warsztat króluje geografia . Na początku (we wrześniu) sądziłam, że będzie to dla mnie jeden z najłatwiejszych tematów, jednak gdy przyszło do przygotowywania zajęć dla dziewczynek okazało się że temat jest bardzo obszerny i trzeba zdecydować się na jakiś jego wycinek. Tylko jaki? Należę do osób niezdecydowanych i wolę jednak narzucone tematy :)

Kaszolina - masa plastyczna z kaszy manny

      Wykonanie masy plastycznej z kaszy manny jest niezwykle proste, a do jej zrobienia potrzebne są tylko dwa składniki: kasza i woda. 

Cukierku, Ty łobuzie

       Cukierek to psotny kotek, który podbił serca wielu dzieci i (na szczęście) nie zmienił tego fakt, że jego przygody zostały szkolną lekturą.

Wyklejanka z kolorowego ryżu

       Kilka dni temu rozpoczęliśmy przygotowania do kolejnego warsztatu w ramach akcji Dziecko na Warsztat. Tym razem omawiamy Australię, a jedną z zabaw było wyklejanie różnymi rodzajami kaszy kangura i misia koala (cały warsztat będzie do zobaczenia już w poniedziałek). Myszce tak bardzo spodobało się to zajęcie, że przygotowałam jego inną wersję.

Góra Żar - paralotnie

     W miniony weekend wybraliśmy się na wycieczkę na Górę Żar. Jest to stosunkowo niewysoka (761 m n.p.m.) góra w Beskidach, za to z jej szczytu rozpościerają się niesamowite widoki.

Galaktyka w słoiku

      Próbowaliście kiedyś zamknąć całą galaktykę w słoiku ? My spróbowaliśmy i wiecie co? Udało nam się! I wcale nie było takie trudne.

W co się bawić z dzieckiem na wakacjach?

     Pakując się na wycieczkę za miasto, weekendowy wyjazd czy wakacyjną podróż nie zabieramy ze sobą prawie w ogóle zabawek. Po co zabierać zbędny bagaż skoro tyle rzeczy znajdujących się w okół nas nadaje się do zabawy: są patyki, kamienie, liście i mnóstwo innych darów natury.

Malowanie bibułą

     Tworzymy. Nadal tworzymy i bawimy się kolorami. Pamiętacie nasze malowanie rozpuszczonymi farbami ? Zastanawiałam się czym mogłybyśmy zastąpić farby? Czym mogłybyśmy jeszcze malować za pomocą wody? Bibuła! Bibuła puszcza kolor dużo szybciej niż farby, wystarczy kilka kropel wody i może powstać piękny, kolorowy obraz.

Facebook