Blog o podróżach, kreatywnych zabawach, nauce przez zabawę oraz książkach i grach nie tylko dla dzieci.
Szukaj na tym blogu
Gotowane dziecko
Po przyjściu znad morza wykąpałam Myszkę i chciałam żeby tata zabrał ją do ubierania abym ja mogła wykąpać jeszcze Kruszynkę. Mówię do Myszki: Wołaj tatusia i powiedz, że dziecko gotowe.
Nowa seria ćwiczeń na tablicę interaktywną z genial.ly właśnie pojawia się na blogu - nasze lektury . Mam nadzieję, że chętnie będą z niej korzystali nauczyciele klas początkowych, a także rodzice, którzy będą chcieli przybliżyć swoim pociechom klasykę literatury dziecięcej.
To już ostatnia odsłona Dziecka na warsztat. W tym miesiącu każdy sam mógł sobie wybrać temat. W pierwotnej wersji chciałam omówić z dziewczynkami kilka układów ludzkiego ciała, bardzo je interesuje to co mają w sobie, ale pogoda była taka ładne, że czasu wystarczyło nam tylko na układ oddechowy .
Wiosna, cieplejszy wieje wiatr. Wiosna... Zaczęło się robić coraz cieplej, choć jak wiadomo kwiecień plecień... Dziecko na warsztat postanowiło wykorzystać nadejście wiosny, pierwsze promienie słońca oraz dłuższe dni i wziąć na warsztat zabawy podwórkowe .
Listopad upłynął nam pod znakiem doświadczeń. Obserwowaliśmy reakcje chemiczne, uczyliśmy rodzynki skakać, zmiękczaliśmy jajko, bawiliśmy się kolorami i ogniem... a wszystko to w ramach kolejnej odsłowny Dziecka na warsztat.
Lato w pełni, choć pogoda nie zawsze na to wskazuje. Niemniej jednak, nie zważając na panującą za oknem aurę, postanowiliśmy wyskoczyć na kilka dni pod namiot do Czech.
Matematyka czasu - przyznam szczerze, że długo zastanawiałam się jak ugryźć ten temat żeby zaciekawić dziewczynki, a jednocześnie nie bawić się tradycyjnym zegarkiem. Wydawało mi się, że poznawanie zegara nie zainteresuje zbytnio moich dzieci.
Nowy rok szkolny, nowe wyzwania, nowa edycja Dziecka na warsztat! Gdy pojawiła się informacja o zapisach do kolejnej, trzeciej już edycji, Dziecka na warsztat, nie zastanawialiśmy się ani chwili. W tym roku dziewczynki są już nieco starsze, Myszka wykazuje coraz więcej chęci do współpracy więc mam nadzieję, że będziemy się dobrze bawić i przy okazji dziewczynki się czegoś nauczą, ja pewnie też.
Gotowane są najlepsze.... Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPewnie, kto by tam chciał surowe dziecko :)
UsuńHa ha takie teksty koniecznie trzeba zapisywać ponieważ są niesamowite;}
OdpowiedzUsuńDokładnie, jak się ich nie zapisze to się o nich nie będzie długo pamiętało.
Usuń;) no to ładnie ugotowałaś dziecko ;D
OdpowiedzUsuńAle nie mówiła, że ma za ciepłą wodę.
UsuńNa miękko czy twardo? Koniecznie w przyszłości daj jej to przeczytać :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że kiedyś całego bloga przeczyta.
Usuń:D :D gotowane, dzieci są niesamowite :)
OdpowiedzUsuńTrzeba zapisywać takie teksty, żeby można było na starość do nich powrócić.
UsuńNie ma to jak gotowane:D
OdpowiedzUsuń:)
Usuń:D Ja uwielbiam jak dzieci coś przekręcają:) po prostu uwielbiam, można by tak to spisywać do dziennika i później wspominać całą sytuację :)
OdpowiedzUsuńDlatego właśnie spisuję, żeby po latach móc wspominać.
UsuńTo się Myszce udało :)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńSlodkie dziecko :-) Oba! Pozdrawiam :-)
OdpowiedzUsuńDziękujemy :)
Usuń