Blog o podróżach, kreatywnych zabawach, nauce przez zabawę oraz książkach i grach nie tylko dla dzieci.
Szukaj na tym blogu
Zazdrosny dziadek
Taka sytuacja: siedzimy z dziewczynkami u babci, która mówi, że dziadek przyjdzie zaraz z pracy. Myszka na to: "Idziemy, bo dziadek będzie zazdrosny o moją urodę!"
źródło Święta coraz bliżej, czas zatem zabrać się za świąteczne wypieki. U nas w domu kruche ciasteczka rozchodzą się jak przysłowiowe świeże bułeczki więc musimy mieć spory ich zapas.
Moje dziewczynki, jak chyba większość dzieci, bardzo lubią bawić się piaskiem . Robić babki, budować zamki , a najbardziej to chyba po prostu przesypywać go z naczynia do naczynia. W zimie, nawet takiej ciepłej jak tegoroczna (pomijając oczywiście te kilka dni mrozu, to u nas temperatura cały czas jest dodatnia) nie chodzimy jednak do piaskownicy. Ale nie trzeba przecież wcale wychodzić na zewnątrz żeby móc pobawić się piaskiem.
Rzucę palenie. Schudnę. Znajdę lepszą pracę. Zacznę oszczędzać. Będę się zdrowo odżywiać. Wyjadę w podróż marzeń. Będę lepszym człowiekiem. Będę mieć zawsze posprzątany dom. Więcej czasu poświęcę bliskim. Zapiszę się na siłownię.
Listopad upłynął nam pod znakiem doświadczeń. Obserwowaliśmy reakcje chemiczne, uczyliśmy rodzynki skakać, zmiękczaliśmy jajko, bawiliśmy się kolorami i ogniem... a wszystko to w ramach kolejnej odsłowny Dziecka na warsztat.
W zeszłym roku, w nasze pierwsze wspólne święta Bożego Narodzenia, postanowiłam, że stworzymy sobie taką małą tradycję i co roku będziemy tworzyć ozdoby na choinkę w inny sposób. W poprzednie święta tworzyłyśmy dekoracje z papieru kolorowego , a w tym roku postawiłyśmy na masę solną.
Długo zastanawiałam się na jaki temat przeprowadzić z Myszką warsztat w ramach podróży. Z Małymi Podróżnikami zwiedzamy przecież cały świat więc nie chciałam dublować tematów. Gdy w końcu wymyśliłam, prawie w ostatniej chwili, że zamiast znów zwiedzać "palcem po mapie" wybierzemy się po prostu na wycieczkę, tata nam się rozchorował. I znów plany wzięły w łeb.
Matematyka dźwięku . Na początku ciężko nam szło. Najpierw matka nie mogła nic wymyślić, a jak już wysiliła szare komórki i coś tam sobie wymłodziła to dzieci nie chciały współpracować. Jak tylko widziały wyciągnięte bębenki i cymbałki to w ogóle nie chciały mnie słuchać, od razu zabierały się do grania. Zupełnie tak jakbym wcześniej trzymała je przed nimi zamknięte na klucz.
Kolejny rok dobiega końca. Wiem, że zabrzmi to bardzo banalnie, ale nie mam pojęcia kiedy to zleciało. Dopiero świętowaliśmy nadejście 2016 roku, a już nadszedł czas aby go pożegnać.
Hehe, mała królewna :)
OdpowiedzUsuńByle nie próżna ;)
UsuńGrunt że zna swoją wartość 😊 pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTo "zasługa" babci ;) Codziennie powtarza jej jaka jest piękna ;)
UsuńDobrze, że tak pozytywnie o sobie myśli ;) Co do obrazka- bardzo trafiony.
OdpowiedzUsuńPodejrzewam, że to cytat z bajki :)
Usuńhehe :)Obrazek - strzał w 10! :)
OdpowiedzUsuńwiem, idealny :))
UsuńNiech to poczucie własnej wartości zawsze Myszce towarzyszy. Tak trzymać :)
OdpowiedzUsuńOby nie tylko jeśli chodzi o urodę ;)
UsuńHeh dzieci są zawsze takie szczere ;) a obrazek przedstawia myślenie większości ;)
OdpowiedzUsuńJak widać w późniejszym wieku już nie ma takiej odwagi mówienia :)
UsuńAch te Dzieciaki i ich teksty :-D
OdpowiedzUsuńSkarbnica złotych myśli :)
Usuń