Listopad upłynął nam pod znakiem doświadczeń. Obserwowaliśmy reakcje chemiczne, uczyliśmy rodzynki skakać, zmiękczaliśmy jajko, bawiliśmy się kolorami i ogniem... a wszystko to w ramach kolejnej odsłowny Dziecka na warsztat.
To już ostatnia odsłona Dziecka na warsztat. W tym miesiącu każdy sam mógł sobie wybrać temat. W pierwotnej wersji chciałam omówić z dziewczynkami kilka układów ludzkiego ciała, bardzo je interesuje to co mają w sobie, ale pogoda była taka ładne, że czasu wystarczyło nam tylko na układ oddechowy .
Wiosna, cieplejszy wieje wiatr. Wiosna... Zaczęło się robić coraz cieplej, choć jak wiadomo kwiecień plecień... Dziecko na warsztat postanowiło wykorzystać nadejście wiosny, pierwsze promienie słońca oraz dłuższe dni i wziąć na warsztat zabawy podwórkowe .
Matematyka dźwięku . Na początku ciężko nam szło. Najpierw matka nie mogła nic wymyślić, a jak już wysiliła szare komórki i coś tam sobie wymłodziła to dzieci nie chciały współpracować. Jak tylko widziały wyciągnięte bębenki i cymbałki to w ogóle nie chciały mnie słuchać, od razu zabierały się do grania. Zupełnie tak jakbym wcześniej trzymała je przed nimi zamknięte na klucz.
Lato w pełni, choć pogoda nie zawsze na to wskazuje. Niemniej jednak, nie zważając na panującą za oknem aurę, postanowiliśmy wyskoczyć na kilka dni pod namiot do Czech.
Trafiłam ostatnio na rewelacyjne książeczki dla dzieci. "Jakie to łatwe" to seria trzech edukacyjnych książek, dla dzieci w wieku przedszkolnym, wydanych przez Wydawnictwo Wilga.
Większość kobiet starających się dłuższy czas o dziecko wie jak to jest gdy żyje się z miesiąca na miesiąc, od okresu do okresu, od dni płodnych do dni płodnych. Miesiąc nie ma już 30 czy 31 dni tylko 28 (i nie jest to za każdym razem luty). Każdy kolejny dzień spóźniającej się miesiączki to czas oczekiwania, nadziei i wiary, która za każdym okazywała się płonna i bezpodstawna. Smutek, przygnębienie, rezygnacja, rozżalenie, tęsknota i łzy, to uczucia, które pojawiają się regularnie co miesiąc.
haha spryciule :P
OdpowiedzUsuńCzarownice :)
Usuńdobre!
OdpowiedzUsuń:)
Usuńha ha dobre :-)
OdpowiedzUsuńPrawdziwe iluzjonistyczny pokaz ;-)
OdpowiedzUsuńRozwijamy się :)
UsuńO wyyyyy, jak tak można?! :D
OdpowiedzUsuńCzary mary ;-)
OdpowiedzUsuń:)
Usuńale sprytne!!!! masz rację-zdjęcia by tego nie oddały :)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńOd razu się domysliłam o co chodzi, bo mój tata często tego typu sztuczki nam pokazywał. A tytuł posta jakiś taki bardzo znajomy ;)
OdpowiedzUsuńPieniądze znikają nie tylko w magicznych sztuczkach, w życiu dzieje się to jeszcze szybciej :)
UsuńPierwszy raz cos takiego widzę. Dobre to! :)
OdpowiedzUsuńhehe super :)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńSprytne :)
OdpowiedzUsuń:)
Usuńhahaha ale super <3
OdpowiedzUsuń:)
UsuńŚwietne. Jak dobrze, że pokazałaś na czym rzecz polega, bo bym się męczyła :)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńHihi, fajna sztuczka:))
OdpowiedzUsuń:)
Usuń