"Już pora wstać wyruszyć z domu, przyjaciela spotkać znów. Miły, okrągły, puchaty, bo to jest mój Kubuś, Puchatek Kubuś..." Kto z nas nie zna Misia o Bardzo Małym Rozumku , o którym jest przytoczona powyższa piosenka?
Jedliście w dzieciństwie słodziutkie szyszki zrobione z dmuchanego ryżu i krówek ? Ja jadłam i doskonale pamiętam nie tylko ich smak, ale także przepis znajdujący się w książce o domowym przedszkolu. (Mam duży problem ze zlokalizowaniem tej książki, ale jak mi się uda to dołączę w tym miejscu jej zdjęcie).
Moje dziewczynki, jak chyba większość dzieci, bardzo lubią bawić się piaskiem . Robić babki, budować zamki , a najbardziej to chyba po prostu przesypywać go z naczynia do naczynia. W zimie, nawet takiej ciepłej jak tegoroczna (pomijając oczywiście te kilka dni mrozu, to u nas temperatura cały czas jest dodatnia) nie chodzimy jednak do piaskownicy. Ale nie trzeba przecież wcale wychodzić na zewnątrz żeby móc pobawić się piaskiem.
źródło Święta coraz bliżej, czas zatem zabrać się za świąteczne wypieki. U nas w domu kruche ciasteczka rozchodzą się jak przysłowiowe świeże bułeczki więc musimy mieć spory ich zapas.
Kolejny rok dobiega końca. Wiem, że zabrzmi to bardzo banalnie, ale nie mam pojęcia kiedy to zleciało. Dopiero świętowaliśmy nadejście 2016 roku, a już nadszedł czas aby go pożegnać.
W styczniowej edycji Dziecka na warsztat króluje geografia . Na początku (we wrześniu) sądziłam, że będzie to dla mnie jeden z najłatwiejszych tematów, jednak gdy przyszło do przygotowywania zajęć dla dziewczynek okazało się że temat jest bardzo obszerny i trzeba zdecydować się na jakiś jego wycinek. Tylko jaki? Należę do osób niezdecydowanych i wolę jednak narzucone tematy :)
Rzucę palenie. Schudnę. Znajdę lepszą pracę. Zacznę oszczędzać. Będę się zdrowo odżywiać. Wyjadę w podróż marzeń. Będę lepszym człowiekiem. Będę mieć zawsze posprzątany dom. Więcej czasu poświęcę bliskim. Zapiszę się na siłownię.
Stało się! Rozpoczynamy! Rozpoczynamy nie tylko kolejny projekt - Spoza tęczy , ale także naukę czytania. Myszka, już od jakiegoś czasu wspomina, że chciałaby się nauczyć czytać. Nie wiem na ile jej wystarczy zapału, ale postanowiłam kuć żelazo póki gorące i przynajmniej spróbować zacząć ją uczyć. A że w projekcie pierwszym kolorem jest różowy, rozpoczynamy naukę czytania na różowo.
Nowy rok szkolny, nowe wyzwania, nowa edycja Dziecka na warsztat! Gdy pojawiła się informacja o zapisach do kolejnej, trzeciej już edycji, Dziecka na warsztat, nie zastanawialiśmy się ani chwili. W tym roku dziewczynki są już nieco starsze, Myszka wykazuje coraz więcej chęci do współpracy więc mam nadzieję, że będziemy się dobrze bawić i przy okazji dziewczynki się czegoś nauczą, ja pewnie też.
Hahaha...kapitalne, pozdrowionka i milutkiego Wam życzę szczególnie tatowi ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję, przekażę :)
Usuńhahahaha super !!!
OdpowiedzUsuńzoo w Chorzowie pamiętam i miło wspominam z dzieciństwa. Co roku mnie tam rodzice zabierali.
Kiedyś było lepsze, niestety teraz jest raczej puste, bardzo mało zwierząt było.
UsuńDzieciaki mają niesamowite skojarzenia :)))))
OdpowiedzUsuńZawsze jestem pod wrażeniem jak szybko i w jakich konfiguracjach potrafią łączyć różne fakty.
UsuńPadłam- dzieciaki są cudowne :D
OdpowiedzUsuńSzkoda, że później to zanika.
UsuńHaha, jaka ona urocza :D
OdpowiedzUsuńPo mamusi :)
UsuńHehehehe :) Uśmiałam się :) Całe szczęście, że jednak Twojemu M. udało się uniknąć tego okrutnego losu i pożarcia ;)
OdpowiedzUsuńGdyby teraz się urodził w tym ZOO to nawet nie miałoby go co pożreć.
UsuńUwielbiam takie logiczne myślenie dzieciaczków;)))
OdpowiedzUsuńSą bazbłędne.
UsuńAleż się uśmiałam. Jak dobrze, że Tata Dziewczynek wyszedł cało z bliskiego spotkania z dziką zwierzyną :)
OdpowiedzUsuńBardzo dobrze :)
UsuńAhahahahahaha!!!!! Mocne :D
OdpowiedzUsuń:)
UsuńHihi, no szczęście miał, że go nikt nie zjadł:D
OdpowiedzUsuńWielkie szczęście :)
Usuń