Przejdź do głównej zawartości

Pierwsza gra. Akademia Mądrego Dziecka

Pierwsza gra. Akademia Mądrego Dziecka

        Gry planszowe zyskują coraz większą popularność. Na rynku wydawniczym pojawia się ich coraz więcej, niestety do tej pory niewiele było tych przeznaczonych dla najmłodszych graczy.  Naprzeciw potrzebom rodziców, którzy chcieli wprowadzać swoje pociechy w świat planszówek już od najmłodszych lat wyszło Wydawnictwo Egmont.


          W swojej ofercie wydawnictwo już od dawna miało książeczki z serii Akademia Mądrego Dziecka, a teraz rozszerzyło swój asortyment także o gry. 

Pierwsza gra - Zwierzątka

Pierwsza gra. Akademia Mądrego Dziecka

      Duże kolorowe zwierzęta wykonane z grubej, wytrzymałej tektury to główne elementy pierwszej z serii gry - Zwierzątka.  Zadaniem dzieci jest wylosowanie z woreczka figury oraz dopasowanie jej do zwierzątka odpowiedniego koloru i umieszczenie jej w odpowiednim otworze.  

     To jednak tylko podstawowa wersja tej gry, jej zastosowania mogą być jednak bardzo różne: 
- sortowanie figur według kształtów: trójkąty do trójkątów, koła do kół itd.,
- rozpoznawanie figur na podstawie samego dotyku: np. dziecko nie patrząc ma wyciągnąć z woreczka kwadrat,
- poznawanie nowych słów po angielsku.

      Dzięki tym aktywnościom dzieci ćwiczą małą motorykę, uczą się rozpoznawania kształtów, nazw kolorów i zwierząt oraz interakcji społecznych. 

Pierwsza gra. Akademia Mądrego Dziecka

Pierwsza gra. Akademia Mądrego Dziecka
Pierwsza gra. Akademia Mądrego Dziecka

Pierwsza gra - Mniam!

Pierwsza gra. Akademia Mądrego Dziecka

     W tej grze zadaniem dzieci jest zebranie jak największej ilości owoców i warzyw. W każdym koszyczku leży jeden przysmak  w odpowiadającym mu kolorze. Gracze po kolei rzucają kolorową kostką i zabierają przysmaki w odpowiednim kolorze. Gdy wszystkie koszyczki zostaną opróżnione należy je ponownie uzupełnić. 

        Inne warianty zabawy tą grą to:
- segregacja owoców i warzyw według koloru,
- sortowanie kartoników na owoce i warzywa,
- poznawanie nowych słów w języku angielskim.

       Gra czy nazw kolorów, warzyw i owoców, dopasowywania kolorów oraz liczenia.

Pierwsza gra. Akademia Mądrego Dziecka

Pierwsza gra. Akademia Mądrego Dziecka

Pierwsza gra. Akademia Mądrego Dziecka

      Obie gry bardzo przypadły do gustu przedszkolakom. Dzieci chętnie dopasowywały figury do otworów w zwierzątkach, nazywały kolory, zwierzęta, owoce oraz warzywa, liczyły, sortowały i grupowały. Nawet maluszki chętnie siedziały przy stoliku i koncentrowały się na grze.

       Moje dziewczyny są już trochę za duże na tego typu zabawki, ale wiadomo, że jak w domu pojawia się coś nowego to muszą to wypróbować, więc to właśnie z nimi ćwiczyłam wersję angielską.

        Warto również podkreślić, że gry są wykonane z bardzo grubej i trwałej tektury, co jest niezwykle ważne, jeśli wziąć pod uwagę fakt, że mają z nich korzystać głównie małe dzieci. Obie gry przeszły testy w moim przedszkolu i przetrwały bez najmniejszego uszczerbku, co nie jest łatwe.

       Do każdej z gier dołączona jest także książeczka z bajką dotyczącą jednej litery. Jest to fajny i ciekawy sposób na urozmaicenie zajęć wprowadzających nowe literki. 

Pierwsza gra. Akademia Mądrego Dziecka

       Za przekazanie gier do recenzji dziękujemy Wydawnictwu Egmont.


Komentarze

  1. Bardzo mi się podobają te gry. Świetne dla najmłodszych. MONIKA FLOK

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Dziecko na warsztat - Matematyka

      Matematyka - królowa nauk . Nie mogło jej więc zabraknąć także w Dziecku na warsztat.  

Dziecko na warsztat - Pogoda

             Nowy rok szkolny, nowe wyzwania, nowa edycja Dziecka na warsztat! Gdy pojawiła się informacja o zapisach do kolejnej, trzeciej już edycji, Dziecka na warsztat, nie zastanawialiśmy się ani chwili. W tym roku dziewczynki są już nieco starsze, Myszka wykazuje coraz więcej chęci do współpracy więc mam nadzieję, że będziemy się dobrze bawić i przy okazji dziewczynki się czegoś nauczą, ja pewnie też.

Dziecko na warsztat - Doświadczenia

     Listopad upłynął nam pod znakiem doświadczeń. Obserwowaliśmy reakcje chemiczne, uczyliśmy rodzynki skakać, zmiękczaliśmy jajko, bawiliśmy się kolorami i ogniem... a wszystko to w ramach kolejnej odsłowny Dziecka na warsztat.

Słodki smak dzieciństwa - szyszki

     Jedliście w dzieciństwie słodziutkie szyszki zrobione z dmuchanego ryżu i krówek ? Ja jadłam i doskonale pamiętam nie tylko ich smak, ale także przepis znajdujący się w książce o domowym przedszkolu. (Mam duży problem ze zlokalizowaniem tej książki, ale jak mi się uda to dołączę w tym miejscu jej zdjęcie).

Dziecko na warsztat - Astronomia

     Październikowe Dziecko na warsztat przeniosło nas do gwiazd. Bawiliśmy się astronomią , a głównie planetami. Co najważniejsze na zabawie się nie skończyło, Myszka potrafi wymienić większość planet, wiele w prawidłowej kolejności, wie na której z nich mieszkamy i że wszystkie planety krążą w okół Słońca.

Pierogi z bananami

      Jadacie czasem obiady na słodko? Nam się zdarza, szczególnie w piątki. A co niech dzieci wiedzą, że zbliża się weekend :)

Dziecko na warsztat - Geografa

      W styczniowej edycji Dziecka na warsztat króluje geografia . Na początku (we wrześniu) sądziłam, że będzie to dla mnie jeden z najłatwiejszych tematów, jednak gdy przyszło do przygotowywania zajęć dla dziewczynek okazało się że temat jest bardzo obszerny i trzeba zdecydować się na jakiś jego wycinek. Tylko jaki? Należę do osób niezdecydowanych i wolę jednak narzucone tematy :)

Kubuś Puchatek i Przyjaciele. Wielka Księga Opowieści.

      "Już pora wstać wyruszyć z domu, przyjaciela spotkać znów. Miły, okrągły, puchaty, bo to jest mój Kubuś, Puchatek Kubuś..." Kto z nas nie zna Misia o Bardzo Małym Rozumku , o którym jest przytoczona powyższa piosenka?

Mali podróżnicy - Chiny

      Narzekałam ostatnio, że nie mam na nic czasu, ale jak Zara Traveller   ogłosiła projekt podróżniczy to jakoś nie mogłam mu się oprzeć i się przyłączyłam. A co tam, przecież nie muszę sypiać. Projekt jest dość intensywny, bo nowe posty powinny się pojawiać raz w tygodniu. Nie wiem czy dam radę pracować w takim tempie, ale przynajmniej spróbuję, choć kilka zdań może uda mi się sklecić na każdy z tematów.

Plastusiowy pamiętnik

     Mała Ania jedzie do Warszawy z rodzicami i nie spodziewa się, że w czasie tej podróży pozna małego ludzika z plasteliny, który będzie jej towarzyszył przez wiele następnych lat.

Facebook