Przejdź do głównej zawartości

Świeczka z cytryny


        Nagle w całym domu gaśnie światło, a Ty nie masz pod ręką żadnej świeczki ani latarki. Co zrobić? Świeczkę DIY z produktów znajdujących się w kuchni.

         
     Zrobienie świeczki z cytryny (pomarańczy lub grejpfruta) zajmuje dosłownie 2 minuty, a do jej wykonania potrzeba tylko trzech rzeczy dostępnych w każdej kuchni: 
- połówki cytryny (pomarańczy, grejpfruta)
- oleju
- kawałka ręcznika papierowego

       Z połówki cytrusa należy wyciągnąć miąższ, a do skórki wlać olej. 
     Z listka papierowego zwijamy rulon, obcinamy kawałek i wkładamy go do środka. Końcówkę rulonu, który od teraz będzie naszym knotem, zgięłyśmy i dzięki temu nie przewracał się on w nowopowstałej świeczce.

     Teraz wystarczy już tylko podpalić knot i stylowa świeczka jest gotowa. 
      Ważne aby knot nie był za długi, bo zbyt duża ilość ręcznika papierowego podpalonego zanim dobrze nasiąknie olejem bardzo śmierdzi i zamiast przyjemnego nastroju będziemy mieli wrażenie, że palimy w domu ognisko, a bardzo wysoki płomień ciężko będzie zgasić. 








 

Komentarze

  1. Ja jak dotąd używałam tylko połówek skórek z cytryn, pomarańczy czy limonki do dekoracji zalewając je galaretką na imprezach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo oryginalny pomysł na świeczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. z cyklu gotowa na każdą sytuację :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Robiłam takie świeczki rewelacyjnie pachnią!! zapraszam do mnie http://www.gibobobasy.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko trzeba pamiętać o niewielkim knocie :) Po pierwszej świeczce mąż gdy wrócił do domu spytał co spaliłyśmy :)

      Usuń
  5. Ale fajnie pewnie bardzo ładnie pachnie

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Dziecko na warsztat - Matematyka

      Matematyka - królowa nauk . Nie mogło jej więc zabraknąć także w Dziecku na warsztat.  

Dziecko na warsztat - Pogoda

             Nowy rok szkolny, nowe wyzwania, nowa edycja Dziecka na warsztat! Gdy pojawiła się informacja o zapisach do kolejnej, trzeciej już edycji, Dziecka na warsztat, nie zastanawialiśmy się ani chwili. W tym roku dziewczynki są już nieco starsze, Myszka wykazuje coraz więcej chęci do współpracy więc mam nadzieję, że będziemy się dobrze bawić i przy okazji dziewczynki się czegoś nauczą, ja pewnie też.

Dziecko na warsztat - Doświadczenia

     Listopad upłynął nam pod znakiem doświadczeń. Obserwowaliśmy reakcje chemiczne, uczyliśmy rodzynki skakać, zmiękczaliśmy jajko, bawiliśmy się kolorami i ogniem... a wszystko to w ramach kolejnej odsłowny Dziecka na warsztat.

Słodki smak dzieciństwa - szyszki

     Jedliście w dzieciństwie słodziutkie szyszki zrobione z dmuchanego ryżu i krówek ? Ja jadłam i doskonale pamiętam nie tylko ich smak, ale także przepis znajdujący się w książce o domowym przedszkolu. (Mam duży problem ze zlokalizowaniem tej książki, ale jak mi się uda to dołączę w tym miejscu jej zdjęcie).

Dziecko na warsztat - Astronomia

     Październikowe Dziecko na warsztat przeniosło nas do gwiazd. Bawiliśmy się astronomią , a głównie planetami. Co najważniejsze na zabawie się nie skończyło, Myszka potrafi wymienić większość planet, wiele w prawidłowej kolejności, wie na której z nich mieszkamy i że wszystkie planety krążą w okół Słońca.

Pierogi z bananami

      Jadacie czasem obiady na słodko? Nam się zdarza, szczególnie w piątki. A co niech dzieci wiedzą, że zbliża się weekend :)

Dziecko na warsztat - Geografa

      W styczniowej edycji Dziecka na warsztat króluje geografia . Na początku (we wrześniu) sądziłam, że będzie to dla mnie jeden z najłatwiejszych tematów, jednak gdy przyszło do przygotowywania zajęć dla dziewczynek okazało się że temat jest bardzo obszerny i trzeba zdecydować się na jakiś jego wycinek. Tylko jaki? Należę do osób niezdecydowanych i wolę jednak narzucone tematy :)

Kubuś Puchatek i Przyjaciele. Wielka Księga Opowieści.

      "Już pora wstać wyruszyć z domu, przyjaciela spotkać znów. Miły, okrągły, puchaty, bo to jest mój Kubuś, Puchatek Kubuś..." Kto z nas nie zna Misia o Bardzo Małym Rozumku , o którym jest przytoczona powyższa piosenka?

Mali podróżnicy - Chiny

      Narzekałam ostatnio, że nie mam na nic czasu, ale jak Zara Traveller   ogłosiła projekt podróżniczy to jakoś nie mogłam mu się oprzeć i się przyłączyłam. A co tam, przecież nie muszę sypiać. Projekt jest dość intensywny, bo nowe posty powinny się pojawiać raz w tygodniu. Nie wiem czy dam radę pracować w takim tempie, ale przynajmniej spróbuję, choć kilka zdań może uda mi się sklecić na każdy z tematów.

Plastusiowy pamiętnik

     Mała Ania jedzie do Warszawy z rodzicami i nie spodziewa się, że w czasie tej podróży pozna małego ludzika z plasteliny, który będzie jej towarzyszył przez wiele następnych lat.

Facebook