Przejdź do głównej zawartości

Kwiatki z opakowań po jajkach

     
     Pogoda płata nam figle, raz świeci piękne słońce, a za chwilę leje deszcz ze śniegiem. W poniedziałek było tak pięknie, że myłyśmy już huśtawkę ogrodową i zaczęłyśmy sezon podwórkowych zabaw, a w środę temperatura spadła 0 i znów trzeba było drapać szyby w samochodach. 

      Na kwiatki w ogródku przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać, (niestety nie wiedzieć czemu przebiśniegi nie chcą u nas rosnąć), w domu wazonu  z pięknymi tulipanami, choć bardzo bym chciała, też postawić sobie nie mogę. Nawet jeśli jakoś uda mi się opanować dzieci to kot na pewno go zaraz przewróci zalewając całe mieszkanie. 

     Zrobiłyśmy więc sobie z dziewczynkami piękny bukiecik kwiatuszków z opakowania po jajkach, kot bawił się nimi tylko jeden dzień, później mu się znudził :)

    Wycięłam z opakowań małe kielichy kwiatów, które dziewczynki później pomalowały na różne kolory.  



     Później na pomalowane na zielono wykałaczki nabijałyśmy wyschnięte kwiaty, doklejałyśmy listki i ...


     ... wbijałyśmy do przygotowanej wcześniej gąbki do naczyń wsadzonej do małej doniczki.


    Jeszcze ostatnie poprawki ...


          ... i gotowe!


     Babcia, też ma kota, który dewastuje jej żywe kwiaty, więc dostała podobny, trochę mniejszy, bukiecik.


Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Dziecko na warsztat - Matematyka

      Matematyka - królowa nauk . Nie mogło jej więc zabraknąć także w Dziecku na warsztat.  

Dziecko na warsztat - Pogoda

             Nowy rok szkolny, nowe wyzwania, nowa edycja Dziecka na warsztat! Gdy pojawiła się informacja o zapisach do kolejnej, trzeciej już edycji, Dziecka na warsztat, nie zastanawialiśmy się ani chwili. W tym roku dziewczynki są już nieco starsze, Myszka wykazuje coraz więcej chęci do współpracy więc mam nadzieję, że będziemy się dobrze bawić i przy okazji dziewczynki się czegoś nauczą, ja pewnie też.

Dziecko na warsztat - Doświadczenia

     Listopad upłynął nam pod znakiem doświadczeń. Obserwowaliśmy reakcje chemiczne, uczyliśmy rodzynki skakać, zmiękczaliśmy jajko, bawiliśmy się kolorami i ogniem... a wszystko to w ramach kolejnej odsłowny Dziecka na warsztat.

Słodki smak dzieciństwa - szyszki

     Jedliście w dzieciństwie słodziutkie szyszki zrobione z dmuchanego ryżu i krówek ? Ja jadłam i doskonale pamiętam nie tylko ich smak, ale także przepis znajdujący się w książce o domowym przedszkolu. (Mam duży problem ze zlokalizowaniem tej książki, ale jak mi się uda to dołączę w tym miejscu jej zdjęcie).

Dziecko na warsztat - Astronomia

     Październikowe Dziecko na warsztat przeniosło nas do gwiazd. Bawiliśmy się astronomią , a głównie planetami. Co najważniejsze na zabawie się nie skończyło, Myszka potrafi wymienić większość planet, wiele w prawidłowej kolejności, wie na której z nich mieszkamy i że wszystkie planety krążą w okół Słońca.

Pierogi z bananami

      Jadacie czasem obiady na słodko? Nam się zdarza, szczególnie w piątki. A co niech dzieci wiedzą, że zbliża się weekend :)

Dziecko na warsztat - Geografa

      W styczniowej edycji Dziecka na warsztat króluje geografia . Na początku (we wrześniu) sądziłam, że będzie to dla mnie jeden z najłatwiejszych tematów, jednak gdy przyszło do przygotowywania zajęć dla dziewczynek okazało się że temat jest bardzo obszerny i trzeba zdecydować się na jakiś jego wycinek. Tylko jaki? Należę do osób niezdecydowanych i wolę jednak narzucone tematy :)

Kubuś Puchatek i Przyjaciele. Wielka Księga Opowieści.

      "Już pora wstać wyruszyć z domu, przyjaciela spotkać znów. Miły, okrągły, puchaty, bo to jest mój Kubuś, Puchatek Kubuś..." Kto z nas nie zna Misia o Bardzo Małym Rozumku , o którym jest przytoczona powyższa piosenka?

Mali podróżnicy - Chiny

      Narzekałam ostatnio, że nie mam na nic czasu, ale jak Zara Traveller   ogłosiła projekt podróżniczy to jakoś nie mogłam mu się oprzeć i się przyłączyłam. A co tam, przecież nie muszę sypiać. Projekt jest dość intensywny, bo nowe posty powinny się pojawiać raz w tygodniu. Nie wiem czy dam radę pracować w takim tempie, ale przynajmniej spróbuję, choć kilka zdań może uda mi się sklecić na każdy z tematów.

Plastusiowy pamiętnik

     Mała Ania jedzie do Warszawy z rodzicami i nie spodziewa się, że w czasie tej podróży pozna małego ludzika z plasteliny, który będzie jej towarzyszył przez wiele następnych lat.

Facebook